#Na swoim_3

Kolejny miesiąc, gdzie wiele się działo, dużo pracowałam i nie zarobiłam fizycznie żadnych pieniędzy. Po raz pierwszy musiałam również pożyczyć na ZUS, bo wsparcie pomostowe w tym miesiącu nie zostało wypłacone. Jest mi już bardzo ciężko z tym wszystkim. Koszty się mnożą, a windykacja nadal jest nieskuteczna.

Dzisiaj jestem w Lublinie, za tydzień będę w Kielcach. Kolejne zlecenie, za które nie wiadomo kiedy będą pieniądze. W sumie to może nie byłoby to takie trudne, gdyby nie fakt, że niestety nie mam naskładane na koszty bieżące. Brak wynagrodzenia za wykonaną pracę sprawia, że jestem zablokowana na przetargi itp.

Największe rozczarowanie, gdy klient, któremu poświęcasz czas, nie ma sentymentów i zwyczajnie robi Cię w „bambuko”.

Dodaj komentarz